Mnie to trochę przeraża i trochę brzydzi. Jakiś czas temu zapytałem kolegi który regularnie chodzi do k.u.r.ew jak wygląda sytuacja w naszym miasteczku. Kolega odpalił aplikacje w telefonie i pokazał mi, że na TYLKO jednej z głównych ulic jest kilkanaście Pań kurtyzan. W ofercie miał sranie na klatę czy do gęby, szczanie na twarz i takie rzeczy, co to nawet nie widziałem, że są - a cda oglądam od lat. Ja tą ulicą chodzę regularnie na zakupy. Kobiety jakie mijam są elegancko ubrane, etykietalne i układne. Wręcz cnotliwe. Tymczasem część z nich - raz na jakiś czas - łapie w usta stolca w gębę... Potem rano się myją i idą do pracy jako księgowe, asystentki czy nauczycielki...
Odpowiedz