Fabuła tych 2 filmów sama zapędza się w kozi róg: Z prologu wynika, że bogowie (Zeus, Posejdon, Hades) pokonali Kronosa i Tytanów przed powstaniem cywilizacji śmiertelników. Do obalenia poprzedniego pokolenia bóstw użyto potęgi Krakena (stworzonego przez Hadesa) oraz boskiej mocy własnej. Chwilę później scenarzyści wprowadzają regułę, że siła i nieśmiertelność bogów zależą od „paliwa”, jakim są ludzkie modlitwy i strach. Paradoks jest taki że Skoro do uwięzienia tytanów bogowie nie potrzebowali ani jednej modlitwy (bo ludzie jeszcze nie istnieli lub nie mieli znaczenia), to brak kultu w Gniewie tytanów nagle odbiera im moc i kruszy mury Tartaru, jest idiotycznym sceniariuszem. To uniwersum jest dlatego kiepskie a mialo super potencjal byc czymś dobrym, bo malo konkurencji.
Odpowiedz